z 23\24 listopada 2008 zmarł Piotr Losko w wieku 59 lat
---- buggy które jezdza po polskich drogach prawdopodobnie ok 200 sztuk zostały wymodelowane przez Piotra , premiera z tego co pamiętam była w 1984 roku .
Spotyka się 3 odmiany tego samochodu
- rozstaw osi 200cm ( przerobiona przez nieznajomego plastyka ) wersja bazujaca na buggy Lido lampy z garbusa przemodelowane błotniki
- rozstaw osi 212 cm buggy Lido model wykonany przez Piotra
- rozstaw 240 cm ( przerobiona przez nieznanego plastyka ) wersja bazujaca na buggy Lido ( dostosowana do garbusa bez skracania )
-------inny projekt Piotra to fiat 126 p Wadera ( stylizownany na terenówkę ) jezdzi ich kilkanaście sztuk , licencja została sprzedana jednej z warszawskich firm
Oczywiście współtwórca tych projektów był Bogdan S.
------buggy Lido to ten samochodzik z mojej czołówki gdzie za nim stoja trzy countachy i jedno ferrari. Jest to ostatnia stylizacja , tylko 3lub 4 egzemplarze w Polsce miały mocno pochylona szybę przednia (1999). Charakterystyczna tylna lotka ( 2001 - kilka innych tez ja dostłało )oraz , lusterka (2001) i zmniejszone lampy przednie (ksenon- brak zdjęcia)
Patrzac na buggy bedziesz wiedzial kto go zaprojektował , sporo firm podchwyciło pomysł i powiedzmy szczerze -z naruszeniem praw autorskich- produkowano nadwozia , stad tez w Polsce tyle bagulców . Takie były czasy .
+++++ Piotr Losko ++++++ absolwent ASP ......wiele się od niego nauczyłem...........
Piotr stworzył wiele innych projektów z innych branz , ale nie będę ich wyliczać , był niesamowitym plastykiem .
Witam
Ja jak i wielu może nie miało okazji poznać Sp. konstruktora Piotra Losko , ale pamiętam dokładnie jak w Rzeszowie 1990 roku zaparkowały dwa buggy na chodniku już nie pamiętam chyba na Krakowskich numerach z brezentowym dachem i błekitnym kolorze ( warba z pewexu ) i na tamte czsy z szerokimi oponami i wzbudzały duże zainteresowanie przechodniów gdzie królowały jeszcze w tedy szare pokomunistyczne samochody i prawdopodobnie mogły być wykonane przez Sp. P. Losko.
To były drugie kit car-y w tamtym czsie jakie miałem okazje dokładnie obejrzeć i to naprawde robiło duże wrażenie .
Projekt fantastyczny który nam przybliżył Artiplast mimo, że jestem zakochany w Lotusie to jednak chylę czoła wiedzy, umiejętności sposobu podejścia! Pokazuje nam jak kit-kar może być skomplikowany, jakich materiałów można użyć i jakie pieniądze i czas pochłania! Po tym co zauważyłem, a śledzę temat od samego początku, mógłbym opaść z sił w związku z rozpoczęciem budowy własnego kit-kara widząc co tu się dzieje! Nie chcę korzystać z gotowego zestawu, bo nie byłby to do końca mój pojazd, ale ten i podobne tematy ukazują problemy na które trzeba zwrócić uwagę i ukazują problemy, które trzeba ominąć! Dzięki ci Artiplast, że zechciałeś nam ukazać swój projekt i opisać w miarę szczegółowo, serdecznie pozdrawiam!
witam
widzę godna naśladowania postawę w budowie lotka . co prawda w takiej konstrukcji przy budowie ramy warto kierować się sprawdzonymi wzorcami , mam na myśli zawieszenie i mocowania wahaczy , klatka rozumiem tez oparta o istniejace rozwiazania ale z pewnymi modernizacjami \ uzaleznione od wymiarów dawcy \ natomiast karoseria mam na myśli pokrywę silnika warto wymodelować coś własnego wykozystujac oczywiście zblizone i sprawdzone kształty , a sporo mozna jeszcze w tym temacie zrobić by nadać indywidualny charakter nowego lotka .....
zyczę CI oczywiście pomyślnej budowy -poz..
Oczywiście nic w Lotusie nie wprowadzę nowego, bo zostało już wszystko wprowadzone co można było, ale wiadomo, że kit-kar jest konstrukcją dowolną zbliżoną do oryginału! Jednak połączenia różnych technik pozwoli na indywidualizm szczątkowy co pozwoli na użycie poglądu to "mój" samochód, drugiego takiego nie ma! Mam na myśli każdego budowniczego kit-ara oraz tych, którzy do tego chcą się zabrać! Wystarczy zebrać informację od innych, wybrać to co dla nas jest odpowiednie, na miarę pojemności naszych finansów, umiejętności w tej dziedzinie...itd. Póki co to jestem pod wrażeniem...
Witam po krótkiej przerwie (awaria compa). co do pierwszego kit cara jaki w życiu ujrzałem był to pierwszy po ukończeniu szkoły wyjazd 1989 r. do Paryża (oczywiscie jeszcze na wizy) będac tam około 4-mies. pewnego dnia idac do pracy natknołem się na zaparkowanego Lotusa Super Seven i pamiętam był to prawdziwy szok , lekki i bardzo niski czarny Lotus seven zrobił na mnie ogrmne wrażenie a zaparkowane obok samochody wydawały się toporne i oklepane.
Szanuje ludzi którzy buduja Lotusy Cobry itd. ale mnie zafascynowały kit cary replici budowane silnik-skrzynia umieszczony z tyłu przed tylna osia , fantastyczny rozkład masy ( ideał 50% do 50% )
Silnik z tyłu to możliwosc uzyskania doskonałego współczynika oporu powietrza Cx .
Zbudowanie dobrze zaprojektowanej ramy od roztawu 2380 do 2450 mm dałoby duże mozliwosci od replici lambo. countach do zbudowania karoserii własnego pomysłu , podobno zaprojektowany i zbudowany przez amerykanina Geralda Wiegerta Vector W2 i W3 był inspiracja countach o genialnym kanciastym nadwoziu.
Doskonale przedstawiłes na zdjęciach różne możliwosci rozwiazania zawieszeń przednich ubarwiajac je humorystycznymi rysunkami ( jak widać nie mniejszy talent jak budowa replic ).
Ostatnia sprawa z tego co widze Jacku przewidujesz ciężar replici F1 ( jak orginał ) na 1100 kg. to wynik wychodzi imponujacy przeliczyłem że zastosowanie silnika z bmw-7 o mocy 300 km stosunek wagi do mocy będzie 3,666 kg/KM dla przykładu countach lp500S 82-85r. miał 3,973 kg/KM przy mocy 375km i wadze 1490kg.
witam Grzegorzu , fajny typ zawiecha i polecam do lotka lub aut 2 osobowych z silnikiem centralnym , mozna dać owiewki na górny i dolny wahacz polepszajac aerodynamikę . u mnie tylko na dolnym ale to zrobię dopiero po zmianie zderzaka na F1 la"manche
w miejscu gdzie sa amorki ja mam podeszwy a przed osia gaz i hamulec , więc nie dla mnie ten typ .
zapraszam do dyskusji i linków nie traktuję tego jako zasmiecania mojego tematu bo istotne i nowe informacje sukcesywnie będę przenosić na wcześniejsze posty dlatego jak ktoś sledzi to watro od czasu do czasu zajrzec czy nie ma czegoś nowego w starym poście
pozdrawiam
ps sam narobiłem sporo bałaganu ale to dyskusja a nie katalog
szanowny panie artiplast, musze z bólem stwierdzic iz zmiazdzyl mi pan psychike powiedziec ze ten samochod to cudo to malo! genialna robota! jednoczesnie musze podziekowac ze opisuje pan to tak szczegolowo gdyz bardzo bardzo bardzo pomaga mi to w pracy ktora wlasnie przygotowuje na uczelni-robie prezentacje z przedmiotu Sturktury i wlasciwosci materialow na politechnice krakowskiej-temat: materialy kompozytowe na karoserie supersamochodow wlasnie wraz z kolega z grupy z ktorym mam prezentacje przygotowuje model kopyta o rozmiarach 23cm na ok 56 cm na 12cm. Jest to moj projekt wlasny (samochod zaprojektowany na design lamborghini, nieco koeinsieg, calosc dosc zaokraglona i agresywna ). Gdy projekt ukoncze zamieszcze temat z moja praca-strasznym pasjonata jestem budowania samochodow z kompozytow, niestety nie mam mozliwosci obejrzenia takiego procesu na zywo jesli moge, chcialbym prosic o pozwolenie na wykorzystanie kilku fotek z pana projektu do swojej prezentacji celem pokazania jak mniejwiecej wyglada proces budowy. Oczywiscie mam caly zbior fotek replik od lotusow, po lambo, ferrari etc, ale fotki z budowy pana maclarena sa bardzo wyrazne i doskonale widac o co kaman
witam
codo fotek nie ma sprawymozna wykozystać , chętnie tez zucę okiem na projekcik modelu jak umieścisz .skala 1\8 wysokość 96cm z prześwitem czy bez?( skala 1/1) swoja droga nie bawiłem się z wyliczeniem wytrzymałości w przypadku przekładkowych kompozytów a jeszcze ciekawiej by wygladałoobliczenie konkretnej bryły ( mam na myśli kabinkę na dachowanie i boczne uderzenia .
co do mojego wynalazku to kichać bryłe nadwozia taka lub inna , ale sposób zabespieczenia kierowcy i pasazerów - myslę ze jest najciekawszy i w sumie nietuzinkowy . pozdrawiam
dzieki serdeczne prezentacje mam 16 grudnia wiec na ta date planuje projekt zrobic profile: boczny osiowy oraz poprzeczne (w sumie okolo 20) oraz wzdluzne na prednia czesc i na tylnia czesc mam juz gotowe, teraz tylko to poskladac we wregi i jadziem z koksem moj model bedzie tak zbudowany ze bedzie podzielony na partie robocze tj. tak by bylo widac na kazdej czesci modelu rodzaj pracy jaki trzeba wykonac np. lewa przednia cwiartk to beda suche wregi, lewa tylkia to wregi z poliuretanowa pianka juz wypolerowana na ksztalt nadwozia, prawa przednia czesc juz polakierowana, i ostatnia juz przygotowana na tyle by sciagac z niej negatywy ale co sie bede rozpisywal-zrobie to pokaze o ile projekt sie uda bo robie to pierwszy raz co do bezpieczenstwa pasazerow-mam pewien pomysl, jak go zwizualizuje to pokaze i opisze-chodzi o system bezpieczenstwa przy udezeniach: bocznych, czolowych i od tylu. Wykonanie jest dosc proste ale niewiem jak sprawdzi sie w praktyce-sprobuje, jesli na uczelni znajde wspolpracownika wykonac model tego co wymyslilem i poddac go kilku probom na udarnosc, czyli wlasnie gwaltownych uderzen i zobaczymy jak sie uklad zachowa.
witam wszystkich
wracam z uporem do tematyki zawieszeń , jest to sprawa dla mnie nr. 1w budowie kit cara-replici , układ zawieszenia jaki Jacku zastosowałes po analizie na podstawie zdjec ma ogromna zalete możliwosc regulacji przeswitu , zastanawiam się jakimi kryteriami kieruja się budowniczy replic cobry lotusa itd. którzy stosuja tzw. klasyczne rozwiazanie zawieszenia dwa wahacze trojkatne i amortyzator-spreżyna mocowany do dolnego wahacza i ustalajac górny punkt mocowania amortyzatora ?
Mianowicie znalezienie optymalnego mocowania góry amortyzatora które mocowanie amortyzatora jest spawane na stałe do ramy bez całkowitej możiwosci regulacji przeswitu a jak wiadomo z tym układem jest zdecydowana wiekszosc konstrukcji ?.
Wydaje mi się że błędne ustalenie mocowania amortyzatora spowoduje też że tłok amortyzatora będzie pracował w zbyt niskim położeniu lub za wysokim.
( Jeżeli się myle proszę mnie poprawic ).
Zastosowanie owych rozwiazań przedstawiam na zdjeciach amerykańskiej chyba ( już nie istniejacej strony i firmy ) IFG budujacej replici diablo i countach .
Jeszcze jedna sprawa tuleje gumowo-stalowe do wahaczy to już przeszłosc!!! sa już w sprzedaży Polskich producentów tuleje z poliuretanu (elastomer) moga wykonać w dowolnych wymiarach na zamówienie sa dostempne np. na allegro
http://aukcja.onet.pl/search.php?string=polibusze&encoding=iso
w lotku czy cobrze wszyscy bazuja na wyliczonych rozwiazaniach a indywidualne konstrukcje sa na pewno lekko korygowane po próbnych jazdach nie mówiąc ze niektóre z nich kiepsko jezdza z tego powodu i sporo osób cicho siedzi i się nie przyznaje to dotyczy przodu co do tyłu to w cobrze nie ma co zmieniać a w lotku wstawia się to co wyjęło z auta -dawcy , w centralnym układzie jest inaczej bo nie ma dobrych i tanich dawców i tyle ....trzeba samemu potrenować.........
witam
absolutnie nie miałem złych intencji aby Tobie Jacku sugerować zastosowanie do replici F1 tuleji z poliuretanu (elastomeru) gdy się przeglada swiatowy internet o tematyce budowy replic kit-car to szlak trafiał że w USA lub Angli owe tuleje sa dostępne bez problemu w rużnych wymiarach i twardosciach , a tu się okazuje że w Polsce wreszcie sa i to wrużnych twardosciach zielony kolor jest miękki a najtwardszy to żołty i czewony jak się niemyle .
A i trzeba przyznac że owe tuleje genialnie się prezentuja na zawieszeniu !!!
Oczywiscie powiedziałem że gumowo-stalowe tuleje to przeszłosc miałem na mysli wyłacznie replici o wybitnie sportowym charakterze gdzie poliuretan jest około 10 razy wytrzymalszy od gumy i bez koniecznosci użycia prasy , jak to ma miejsce przy gumowo-stalowych aby je umiescic w tulejce wahacza lub zdemontować bez użucia prasy niema szans.
Wielu ludzi przegladajacych i czytajacych to forum nie uswiadamia sobie , oczywiscie nie wszyscy że budowany przez Jacka z artiplast replica Mclaren f1 jest druga na swiecie ale można smiało powiedzec że pierwsza replica F1 na swieie i to budowana w Polsce!!!
Ponieważ firma DDR budujaca F1 odbiega od orginału przez kardynalny bład mianowicie fotel kierowcy nie jest na srodku ? a standardowo po lewej stronie + pasażer. oczywiscie nie wspomne o przedniej częsci nadwozia.
Przegladajac jeszcze raz dokładnie zdjecia przedstawione na forum trzeba uczciwie powiedziec z pełna odpowiedzialnoscia wykonałes kawał dobrej roboty na tym etapie prac.
czesc wszystkich
poza starymi modelami renault 21 i 25 i dawnymi saab-ami , dobrze że jeszcze firma audi-vw pozostała z tym układem centralnym (silnik-skrzynia biegów wzdłużnie). bo nie tylko amerykańscy konstruktorzy replic lamborghini itd. ale i goscie którzy chca zmienic ( wymienic ) przed tylna osia silnik-skrzynia korzystaja z firmy audi oto link jak gosciowi szlak trafil silnik o pojemnosci 2.2L 4-cylindry z orginalnego Lotusa Esprit z 81r. i wpakował silnik-skrzynia od audi V8 4.2 jest tego ze 20-stron.
http://www.motorgeek.com/phpBB2/viewtopic.php?t=9648&postdays=0&postorder=asc&start=0
witam
niestety trzeba tak jak mowiłem popracować w terenie tak ze wynalazki musza trochę poczekać . dobra stronka z tym lotusem exprit po niej kazdy wie o co chodzi , oczywiście skrzynia pochodziła z innego modelu niz silnik .
no a poza tym HRD oczywiście ja się nie obraziłem na te twoje uwagi co do poliuretanu wszystko ok. sam z siebie i innych tez lubię się pośmiać , apropo amortyzatorów tez pracuję nad jakas tania wersja bo nie problem kupić jak kasy pod dostatkiem ,choc to lepsze wyjscie , z GB mozna kupić 4 szt od 2800-do 3500 pln z przesyłka do polski z regulacja twardośi ( pokretło 10 pozycji twardości , no i z regulacja naciagu sprezyny .
.........................
www.dampertech.co.uk
.........................
pozdrawiam
Witam
Przegladajac wielokrotnie strony z amortyzatorami produkcji angielskiej można powiedziec piękna sprawa , ale poza wysoka cena trzeba zwrócic jesze uwagę na kompletny brak przedstawicielstwa z tych firm w Polsce np. uszkodzenie lub spadek sprawnosci w jednym z amortyzatorów trzeba zawracać sobie głowe z ponownym zamowieniem za granicy.
Ta regulacja twardosci moim zdaniem to gadżet za cos pięniadze musza wziasć np. na podstwie zdjec przedstawiajacych zawieszenia wysokiej klasy wozy sportowe nie widze często tam żadnej regulacji twardosci amora. a czasami i tuleji gwintowanej do naciagu sprężyny ?.
Druga sprawa to dopasowanie dolnego sworznia do zwrotnicy scorpio-sierra jak wiadomo wahacz scorpio-sierra jest nie rozbieralny , z tego co wiem to sworzen od forda taunus-granada nie podejdzie bez rozwiercenia stożka zwrotnicy scorpio.
Zastanawiam się z jakiego pojazdu Jacku udało się Tobie dopasowc sworzen do zwrotnicy scorpio ?.
Widze dośc ciekawe rozwiązanie ( czy dobre nie wiem ? ) stosowane przez amerykanskich budowniczych replic i nie tylko , regulacja kata pochylenia koła poprzez zastosowanie tzw. podkładek mimosrodowych lub srub i odpowiednich wykonanych otworach w mocowaniach wahaczy.
Oto link zastosowania owego rozwiązania na tylnym i przednim zawieszeniu przedstawione dokładnie na dużych zdjeciach.
Pozdrawiam wszystkich.
Witam
Co do utwardzonych amortyzatorów sportowych to dzis zabrałem sie przeprowadzic mały zabieg z utwardzeniem olejowych amortyzatorow od forda escorta gt , amortyzatory żołte firmy motorcraft o skróconym skoku i wyjatkowo miekkich jak na sportowe ?
Po rozebraniu amortyzatora dokładnym wylaniu płynu tzw. olej ? do naczynia z podziałka i odmierzeniu idealnie takiej samej ilosci wysokiej klasy oleju półsyntetycznego przekładniowego i zalaniu amortyzatora , oczywiscie nie ingerowałem przy tłoku w dodawanie podkładek i zalaniem zbyt gestym olejem jak to kiedys przerabiali i opisywali rajdowcy w latach 80 za komuny.
Efekt koncowy jaki uzyskałem przerosło oczekiwania wrażenie jest że bardziej nie można już utwardzic wyciagniecie tłoka i wcisnięcie trzeba użyc zdecydowanie wiekszej siły.
Jeżeli w jakichs publikacjach lub internecie radzą że można utwardzic amortyzatory poprzez dodanie podkładek pod tłoczka to moim zdaniem jest to zbyt extremalne utwardzenie.
Rozbierajac dzisiaj amortyzatory olejowe widze że nie jest problemem wspawać pierscień lub tuleje gwintowane aby zaadoptowac amortyzatory seryjne do kit cara replici .
Jutro postaram się przedstawic w formie rysunku (jak wykonam) jak można zaadoptowac tanie seryjne ale gazowe amortyzatory z wykonana tuleja gwintowana aby nadawały sie do kit cara.
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony przez HRD dnia Pią Gru 19, 2008 8:51 pm, w całości zmieniany 2 razy
nie rozbierałem nigdy amorków wiem ze mozna je podkręcić ale jest knif na gazowe? bo nie znam co do mocowania tulei na gazowym to spawam punktami i chłodze w wodzie po punkcie , chyba to najprostsze .
teraz przez pare dni byłem bez kompa bo w terenie.
te angielskie amory kupił kolega od mojego znajomego od niego ten link i info o cenie ale angolom trzeba podać dokładna masę auta i prawdopodobnie dzwignie wachacza bo inaczej wysla zle dob5rane . ten znajomek kupowal do cobry i okazało się ze musiał zmienić spręzyny
co do twardszych to trzeba z tego co wim zastosować z ciezszego auta do lzejszego z uwzglednieniem dzwigni , potem objezdzić jak bedzie zle to szukac zamiennikow a potem ewentualnie coś konkretnego gdy wiesz juz co potrzebujesz( parametry ) oczywiście nie robie na pałę niczego wcześniej sie konsultuję u madrzejszych od siebie .
Ostatnio zmieniony przez artiplast dnia Pią Gru 19, 2008 9:29 pm, w całości zmieniany 1 raz
Witam
Teoretycznie przeanalizowałem chyba wszystkie mozliwości aby zastosować gwintowaną tuleje do naciagu spreżyny w seryjnych popularnych amortyzatorach , każdy chyba pamieta ze szkoły doswiadczenie z pierścieńem Gravesanda rozszezalnośc cieplna brałem pod uwage nawet wytoczenie krótkiej gwintowanej tuleji z mosiądzu i podgrzaniu palnikiem i osadzeniu na amortyzatorze w odpowiednim miejscu i schłodzeniu tuleji, podobno koła w wagonach kolejowych są tak zakładane ?
Ale pomysł to chyba czysta teoria.
Rozbierajac wczoraj olejowe amortyzatory widze że nie problem wspawać pierscień lub tuleje ale co z gazowymi w których jest azot Jacek z artiplast sobie z tym jak pisze radzi spawajac punktowo i chłodzac amortyzator.
Wielu gości budujacych w Polsce lotusa czy cobre itd. ma podstawowy problem z amortyzatorami te angielskie drogie jak szlak.
Przedstawiam na bardzo prostym i swieżym rysunku zastosowanie owej tuleji nie spawajac amortyzatora a tuleje moga być użyte wielokrotnie .
Teoretycznie zastosowanie takiej tuleji jest bardzo zachecajace i realne i na dzien dzisiejszy chyb innych mozliwosci niema ?.
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony przez HRD dnia Czw Gru 03, 2009 9:41 am, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach